← Wróć do Bazy Wiedzy i Galerii
📸 Montaż / Realizacja

Wymiana awaryjnego kotła gazowego na Bosch GC2300 i naprawa błędów instalacyjnych w Bandysiach (okolice Myszyńca)

Tym razem interweniowałem w miejscowości Bandysie (tuż obok Myszyńca, gmina Czarnia, powiat ostrołęcki) – rzut beretem od mojej bazy w Łysych. Klient od dłuższego czasu walczył z ciągłymi awariami kotła gazowego oraz niedogrzanym domem, mimo że poprzedni wykonawca uparcie twierdził, iż „wszystko jest dobrze zrobione i musi działać”. W ciągu zaledwie 6 godzin wymieniliśmy problematyczny piec na sprawdzoną jednostkę Bosch Condens GC2300 i wyeliminowaliśmy szereg rażących błędów w samej instalacji.

Nawet najlepszy kocioł nie ogrzeje domu, jeśli w kominie dochodzi do recyrkulacji spalin, sprzęgło hydrauliczne zawraca wrzątek prosto do pieca, a na rozdzielaczu podłogówki brakuje rotametrów. W Bandysiach naprawiliśmy to kompleksowo w jeden dzień.

Dlaczego „dotacyjny składak” musiał zniknąć ze ściany?

U klienta wisiał dotychczas kocioł gazowy od bardzo znanego polskiego producenta, który od lat kojarzony jest z produkcją kotłów stałopalnych (węglowych i pelletowych). W okresie, gdy w programie „Czyste Powietrze” pojawiły się dotacje na kotły gazowe, niektórzy producenci pieców zasypowych pomyśleli, że przecież też mogą mieć w ofercie kotły na gaz i łatwo na tym zarabiać.

Z punktu widzenia techniki grzewczej był to projekt skrajnie nietrafiony – klasyczny „składak” złożony z przypadkowych podzespołów, bez spójnego projektu: trochę części bułgarskich, włoski wymiennik, do tego dosztukowana automatyka i armatura gazowa znanych firm (Siemens, Honeywell) z założeniem, że „jakoś to będzie działało”.

Techniczna anatomia problemu – „wypiłowany” wymiennik i brak 5% sprawności

  • Kompozytowo-nierdzewny wymiennik: Zastosowano tam tragiczny wymiennik ze stali nierdzewnej, który nawet nie był w całości metalowy – gołym okiem było widać wystający z niego kompozyt.
  • Moc wyżyłowana na siłę: Pod kątem fizycznej objętości i uzwojenia wężownicy ten wymiennik wystarczyłby na może 14 kW mocy. Tymczasem poprzez agresywne nastawy armatury gazowej i wentylatora kocioł został „wypiłowany” aż do 24 kW!
  • Aż o 5% niższa sprawność w DTR: Nawet w oryginalnej dokumentacji technicznej (DTR) sprawność tych urządzeń była o 5% niższa niż w normalnych kotłach rynkowych (które w warunkach laboratoryjnych osiągają ponad 109%). Przy kotle gazowym 5% różnicy to prawdziwa przepaść.
  • Koszmar serwisowy: Przez pewien czas serwisowałem te kotły, ale ostatecznie całkowicie z tego zrezygnowałem. Zwyczajne otwarcie komory spalania, wyczyszczenie wymiennika i zamknięcie obudowy potrafiło wywołać lawinę usterek, które brały się nie wiadomo skąd. Klient miał już dość ciągłej walki z tym urządzeniem i podjął słuszną decyzję o jego demontażu.
Montaż nowego kotła gazowego Bosch Condens GC2300 w Bandysiach koło Myszyńca

Nowe serce kotłowni: Bosch Condens GC2300 w 6 godzin

W miejsce zdemontowanego urządzenia zawiesiłem sprawdzony, przyjazny cenowo i technologicznie kocioł Bosch Condens GC2300. To wieloletni, dopracowany projekt (przejęty przez Boscha od Junkersa), wyposażony w grubościenny wymiennik aluminiowo-krzemowy (Al-Si) oraz klasyczną armaturę podciśnieniową (identyczną jednostkę zastosowałem również w realizacji: Montaż kotła gazowego i butli LPG w Kadzidle).

Sama wymiana i przeróbka podejść trwała dosłownie 6 godzin. Dzięki przemyślanemu ułożeniu rur udało się zużyć mniej materiału, a sam kocioł załatwiłem dla klienta w bardzo dobrej cenie. Na tym jednak moja praca się nie skończyła, bo podczas montażu wyszły na jaw poważne błędy poprzedniego wykonawcy.

Błędy poprzedniego instalatora: komin, sprzęgło i rozdzielacz bez rotametrów

U wykonawcy, który pierwotnie składał tę kotłownię, poprawiałem już w przeszłości niejedną instalację – i niestety tutaj również nie obyło się bez klasycznych „kwiatków”, które uniemożliwiały poprawną pracę ogrzewania podłogowego i grzejników:

  • Zalane kolano w kominie i recyrkulacja spalin: Poprzedni monter popełnił błąd na czopuchu, przez co kwaśny kondensat zbierał się w kolanie stopowym w szachcie kominowym, blokując swobodny przepływ spalin. Dodatkowo przez podwiniętą lub uszkodzoną uszczelkę dochodziło do niebezpiecznej recyrkulacji spalin do powietrza dolotowego. Układ powietrzno-spalinowy został przeze mnie prawidłowo złożony i uszczelniony.
  • Pomylone podpięcie sprzęgła hydraulicznego: W układzie (obsługującym grzejniki i podłogówkę) zamontowane było zwykłe sprzęgło pionowe, ale poprzedni wykonawca potraktował je i podpiął jak tzw. sprzęgło rozdzielcze! W efekcie kocioł musiał zasuwać na gigantycznych obrotach, żeby podłogówka zrobiła się chociaż lekko letnia, bo niemal cała gorąca woda w sprzęgle od razu zawracała z powrotem na powrót kotła (o roli poprawnego rozdzielenia przepływów przeczytasz w artykule: Błąd instalatorów: Brak sprzęgła kradnie moc pieca!). Przepiąłem ten układ zgodnie z prawami hydrauliki.
  • Zły rozdzielacz do podłogówki (brak „szklanek”): Do ogrzewania podłogowego zamontowano rozdzielacz bez przepływomierzy (rotametrów), przez co nie dało się wyregulować przepływów na poszczególnych pętlach. Zamówiłem pasujące „szklanki” do tego konkretnego korpusu rozdzielacza, wkręciłem je i precyzyjnie wyregulowałem przepływy w całym domu.
  • Nowe sterowanie Wi-Fi: Na koniec dołożyliśmy nowoczesny, bezprzewodowy termostat pokojowy z Wi-Fi, dzięki czemu klient może sterować ogrzewaniem bezobsługowo prosto z fotela w salonie.

Plaga dzisiejszych czasów: Najbardziej przykre w tej historii były wcześniejsze przygody klienta z poprzednim wykonawcą, który na zgłaszane problemy odpowiadał krótko: „wszystko jest dobrze zrobione i to musi działać”. Niestety, fizyki nie da się oszukać zapewnieniami przez telefon – błędnie podpięte sprzęgło i brak rotametrów nigdy „same się nie ułożą”.

Poprawione podłączenie sprzęgła hydraulicznego i doposażony w rotametry rozdzielacz podłogówki w Bandysiach
Po 6 godzinach pracy kotłownia w Bandysiach wreszcie zaczęła działać tak, jak powinna od pierwszego dnia. Nowy kocioł Bosch GC2300 pracuje cicho i oszczędnie, podłogówka nagrzewana jest równomiernie, a właściciel ma pełen podgląd i sterowanie temperaturą w telefonie.

Masz problem z kotłem gazowym lub źle działającą kotłownią w okolicach Myszyńca i Ostrołęki?

Jeśli Twój obecny kocioł ciągle wyświetla błędy, podłogówka nie grzeje, a dotychczasowy instalator rozkłada ręce – zadzwoń do mnie. Diagnozuję i naprawiam trudne przypadki, a także wymieniam kotły gazowe i pelletowe. Stacjonuję w Łysych i obsługuję cały region: Myszyniec, Bandysie, Czarnię, Kadzidło, Ostrołękę, Przasnysz, Łomżę oraz miejscowości w promieniu 50 km.

📞 Zadzwoń do mnie 👉 Zobacz inne realizacje

Skontaktuj się ze mną.

Odbieram osobiście, doradzam inżyniersko. Bez handlowców i bez owijania w bawełnę. Masz pytania o instalację? Zadzwoń lub zostaw wiadomość w formularzu!

  • 📞
    Telefon do inżyniera:
    791 400 881
  • ✉️
  • 📍
    Obszar autoryzowanego montażu:
    Ostrołęka + okolice 50 km: Łyse, Kadzidło, Myszyniec, Pisz, Łomża, Ostrów Mazowiecka, Przasnysz, Maków Mazowiecki.

Napisz bezpośrednio do Instalatora

Opisz krótko czego potrzebujesz – oddzwonię lub odpiszę z konkretną informacją.